A właściwie dlaczego nie? Gdyby taki smok nie był postacią fikcyjną, pewnie miewałby od czasu do czasu problemy z zębami, a może chciałby ładnie wyglądać i skuszony bielą zębisk innych smoków sam zechciałby sobie zęby wybielić? A może wybielanie zębów byłoby zbędne, bo rzeczony smok nie spożywałby kawy, herbaty, nie paliłby tytoniu ani nie pił wina, więc i w szkliwie nie nagromadziłoby mu się tyle przebarwień ile gromadzi się nam? Smok nie stosowałby też kuracji antybiotykowych ani nie łykałby żelaza, w przeciwieństwie do nas, którzy robimy i jedno i drugie, a potem?

Potem pozostaje właściwie tylko wybielanie zębów i gromadzących się w nich przebarwień.

Śnieżna biel zębów w naturze praktycznie nie występuje, bo przecież żyjąc jemy a w pokarmach zawarte są różne barwniki. Barwniki te przenikają do szkliwa, które nie jest niestety pancerzem nie do sforsowania (forsują je przecież bakterie) i w ten sposób zmienia się kolor zębów. Innymi słowy to jak żyjemy wywiera ogromny wpływ na jego uzębienie, nie tylko na kondycję zdrowotną, ale też (a może przede wszystkim) na jego barwę. Kto w takim razie wymyślił wybielanie zębów? Trudno powiedzieć, na pewno ktoś kto zauważył różnice pomiędzy odcieniami zębów u różnych osób i wyprowadził z tego jakąś zasadę, która z kolei stała się bazą do opracowania skutecznych metod wybielania, patrz: wybielanie zębów Warszawa.

Innymi słowy potrzeba wybielania, została wykreowana i kreuje się ją coraz bardziej w tv i innych mediach.

A żeby sprostać wymogom mody biegamy do dentysty i robimy sobie wybielanie, patrz: wybielanie zębów Warszawa.

Tyle, że to jeszcze nie wszystko, bo samo wybielanie nam nie wystarczy. Dopiero idealny kształt zgryzu i poszczególnych zębów jest w większości wypadków w pełni satysfakcjonujący, toteż oprócz stomatologa odwiedzamy też protetyka, patrz: protetyka Warszawa. Nie po to by zęby odbudować, albo zrekonstruować, ale po to by je upiększyć. Choć faktem jest, że przy okazji wstawiania koron albo licówek nasze zęby zyskują dodatkowe wzmocnienie, patrz: protetyka Warszawa.

Tym sposobem nasze estetyczne potrzeby są doskonałym stymulatorem rozwoju branży usług stomatologicznych i protetycznych.

Ciekawe czy smoki też by stymulowały…. ? :-)

No related posts.

Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.



Comments:
1 Comment posted on "Wybielanie zębów nie dla smoka…"
Marysia on Czerwiec 24th, 2009 at 18:32 #

Hehehe, gdyby smok chciał być gwiazdą jak Tomasz Kamel to kto wie… A smoki piją kawę i wino wiadrami, a na dodatek zieją ogniem ;)


You must be logged in to post a comment.