Druk Air, bo o nich mowa, to narodowy przewoźnik Bhutanu, niewielkiego państewka w Himalajach. Smok Druk jest zresztą symbolem tego kraju. Występuje na wszystkich państwowych oznaczeniach, władca tego państewka określany jest mianem „króla Druka” (czyli króla smoka). No dobrze a co to wszystko ma wspólnego z tanim lataniem?

Przyjęło się sądzić, że smoki, jako stworzenia, latają, a skoro latają używając do tego własnych skrzydeł to jest to niewątpliwie tanie latanie, wręcz bajecznie i niewyobrażalnie tanie.

Druk Air od smoków (a właściwie jednego specjalnego smoka będącego symbolem kraju) zaczerpnęło jedynie nazwę, dodatkowo z uwagi na fakt, że te linie lotnicze są liniami narodowymi, dysponują jednym lotniskiem i to położonym niejako w głębi Himalajów, trudno oczekiwać, że będą tanie.

Tanie linie lotnicze mamy więc na całym świecie, ale do Bhutanu raczej nie latają z tego prostego względu, że połączenia z Bhutanem obsługiwane są jedynie przez Druk Air.

Tak czy inaczej, niezależnie od ceny przelotu i stosunkowo krótkich lotniczych tradycji (linie powstały w latach osiemdziesiątych XX wieku) liniami tymi warto przynajmniej raz polecieć. Kierunek – oczywiście Bhutan, a przy okazji: skoro już tam polecimy to i wrócić będziemy zmuszeni również samolotem Air Druk.

Dlaczego warto? Dlatego, że mimo iż nie są to tanie loty, na pewno są lotami bardzo widowiskowymi. Bhutan i jego jedyne lotnisko położone są niejako w himalajskiej kotlinie. Stąd też po przelocie nad Himalajami, które można z podziwiać z pokładu samolotu, samolot nurkuje w głąb i zaraz za moment dosłownie ląduje. W tej sytuacji o nagły napływ adrenaliny raczej nie będzie trudno. A skoro adrenalina to i emocje, nieprawdaż?

PS Smocze linie korzystają głównie z Airbusów.

No related posts.

Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.



Comments:
1 Comment posted on "Smocze linie czyli niekoniecznie tanie, za to egzotyczne latanie"
Pweł M. on Czerwiec 24th, 2009 at 18:37 #

Jeszcze należy dodać jedną analogię – smoki podobnie jak odrzutowce zieją ogniem, tyle że nie cały czas i z paszczy ;)


You must be logged in to post a comment.