|
Od zawsze miał wysoce rozwinięty zmysł obserwacji oraz zmysł ironii. To pewnie właśnie te cechy sprawiły, że stał się dość znanym pisarzem. Potrafił bawić się słowami w taki sposób, że trafiał w istotę rzeczy. Często także zdarzało mu się trafiać w czuły punkt pewnych znanych osobistości. Nie zawsze zjednywał sobie tym przyjaciół. Tego wieczora wracał do domu w wyjątkowo dobrym humorze. Zgodnie z tym, co napisał kiedyś Mark Twain, nasz pisarz nie miał problemów z alkoholem. Bez trudu wlewał go w siebie w dużych ilościach. Bez trudu później przewracał się na ulicy. Na wszelki wypadek znajomi wsadzili go do taksówki. Mimo, że alkohol osłabił go fizycznie, jego zdolności literackie przechodziły właśnie swój renesans. Zauważył, że skoro taksówki mają zamontowane kasy fiskalne, to niedługo podobnie będzie się rozliczać pisarzy. Wprowadzony zostanie wymóg posiadania kasy przez literatów. Na każdą stronę będzie wybijał osobny rachunek fiskalny. Potem jego myśl powędrowała w stronę sprzątaczek i zaczął roztaczać wizję mopów wyposażonych w kasy fiskalne. Ostatecznie zmorzył go sen, bo nie wiadomo gdzie jeszcze mógłby umieścić kasy fiskalne. Gdy wreszcie wysiadł przed domem, niewiele pamiętał ze swych dywagacji. Jego uwagę zaprzątnęła trudna (w tym stanie) sztuka otwierania drzwi. No related posts. Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.
You must be logged in to post a comment. |
|