|
Domy z bali – innych tam nie zobaczysz. Są najróżniejsze: duże i małe, ładne i wstrętne, bogate i ubogie, łączy je tylko jedno, zostały wzniesione bez cegieł, bez cementu, bez zwykłego w takich przypadkach nieporządku i bez hałasu. Pod niektóre wykopano fundamenty, inne stoją wprost na ziemi a są i takie, które podtrzymywane palami wydają się stać na wodzie. Takie domy z bali może podziwiać każdy kto odwiedzi pewną wyspę na Hawajach i znudzony oferowanymi przez biuro turystyczne atrakcjami podejmie trud wyprawy w głąb lądu. Nie musi zabierać prowiantu na drogę, domy z bali ujrzy już po dwóch godzinach intensywnego marszu. I jak ongiś Juliusz Cezar zakrzyknie w duchu: „veni, vidi, vici”. I będzie to równie szybkie zwycięstwo jak to cezarowe, zwycięstwo bez najmniejszej bitwy, zwycięstwo osiągnięte bez nawet jednego, jedynego wystrzału. I Farnakes, król Pontu nie będzie musiał szukać nowego królestwa. Bo będzie to jego własne zwycięstwo, zwycięstwo nad cywilizacją, zwycięstwo króla Bali. No related posts. Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.
You must be logged in to post a comment. |
|